Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2018

Jak masełko

Tak jak Wam zapowiadałam, dzisiejszy wpis będzie na temat pomady do brwi z Wibo, którą miałam przyjemność używać, testować (jak, kto woli) przez ponad pół roku na pewno. Jak na kremowy produkt, najpierw przyjrzałam się konsystencji. To była moja pierwsza pomada, także niespecjalnie wiedziałam, czego się spodziewać. WRESZCIE MOGĘ NAWIĄZAĆ DO TYTUŁU; JAK MASEŁKO! Tak właśnie to wyglądało. Taka mięciutka... Jak zamoczyłam (nie mam pojęcia, czy ten czasownik będzie odpowiedni no ale co zrobię) pędzelek w niej czułam się jak na chmurce. Jeśli chodzi o kolor to naprawdę trafiłam w samo sedno. Wybrałam blond nr 3, ale bałam się, że pomada będzie o wiele za jasna od moich brwi, bo co prawda jestem blondyneczką urodzoną o wschodzie słońca, ale moje krzaczaste brwi mają odcień takiego brudnego, chłodnego brązu. Cóż... Widać, że większość blondynek musi mieć takie ciemne brwi, skoro Wibo zdecydowało się na taki mocny kolorek. Z czasem pomada zaczęła niestety tracić swoją miękkość. Aktualnie je...