Dzisiaj chciałabym zwrócić Waszą uwagę na oczy. Mówi się, że po jednym kontakcie wzrokowym można poznać człowieka. Dlatego tak ważne jest, czy nasze oczy wyglądają estetycznie. Ale nie można też przepłacić. W związku tym poświęcę trochę czasu na rozkminach na temat dwóch kuszących, tanich paletek z Lovely. Przedstawiam Wam Choco Bons i Peach Desire! Zacznijmy od analizy obu palet. Na pierwszy ogień Choco Bons: Sama paleta ma super pigmentację, także nikt się tym nie zawiedzie. Sprawdzałam, testowałam z niej wszystkie kolory i powiem tak: nie wszystko poszło po mojej myśli. Do połowy palety wraz z tym takim brzoskwiniowym cieniem wszystko szło gładko, pięknie się blendowało. Po prostu nie miałam zastrzeżeń. Kiedy nałożyłam na oko cień śliwkowy oraz granatowy, wszystko poszło się sypać i TO DOSŁOWNIE. Wszystkie cienie ciemne z tej palety okropnie się sypią i nie da nic z tym zrobić oprócz zabezpieczenia strefy pod oczami pudrem. Jeśli chodzi o blendowanie to kompletna ruina, jedy...