Przejdź do głównej zawartości

Jak dobrze znasz swój płyn micelarny?

To pytanie ciąży na mnie już jakiś czas, dlatego właśnie postanowiłam poruszyć temat, jakim jest zmywanie makijażu. Musicie mi uwierzyć, że ja naprawdę tego nienawidzę. Oczywiście, uwielbiam samą pielęgnację po tym całym zmywaniu, ale samego ściągania tzw. tapety nie znoszę.
Chciałam Wam dzisiaj przedstawić płyn dwufazowy do demakijażu, który zniszczył mi psychikę i sprawił mi większe zmarszczki. SPOILER: TO NIE BĘDZIE POCHLEBNA OPINIA

Przedstawiam Wam Nivea MicellAir. Profesjonalny płyn polecany przez makijażystów zapewnia nam delikatne ściągnięcie całej warstwy makijażu, nie zostawia śladów i jest do bardzo mocnego, trwałego makijażu.
A co ja powiem?
Farmazony.
Nic z tego nie jest prawdą. Płyn nie domywa tuszu wodoodpornego, a do zmycia zwykłego makijażu oka musiałam się otrzeć tak bardzo, że skończyło się tym, że miałam poduchniętą, czerwoną powiekę i złe samopoczucie. Nie doznałam żadnego uczucia lekkości, za to pieczenia i mocnego łzawienia. Ciekawe jest też to, że po odłożeniu tego płynu wszystko wróciło do normy, a powieki już nie łzawiły. Zastanawiam się, skąd taka świetna opinia. To jest tylko moje zdanie, ale wg mnie tak nie powinien działać produkt przeznaczony do oczu.
Teraz dodam coś optymistycznego. Szczerze polecam zwykły niebieski płyn dwufazowy z Nivea (ten niepolecany przez makijażystów). Zmywa doskonale, do końca i co najważniejsze BEZ BOLEŚCI.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Źle dobrany podkład - plaga wszystkich kobiet

A więc drogie Panie i Panowie, zaczynamy od czegoś z czym borykamy się na co dzień, co nas denerwuje i terroryzuje od zawsze. Podkład. Tak to jest zmora naszych czasów. Tyle pytań, tak mało odpowiedzi. Jak dobrać odpowiedni kolor? Do jakiej cery? Tonacja różowa czy bardziej coś wchodzącego w żółć? Czy poprawię nim strukturę mojej twarzy, zakryję pory? Na początek trzeba pamiętać, że żaden podkład to nie cudotwórca i nie jest idealny. Żeby znaleźć coś na kształt swojego ideału, trzeba ciągle testować kolejne podkłady i po prostu okaże się w tłoczeniu, jaki jest najlepszy dla naszego typu skóry. Pierwszym błędem, jaki może być przy doborze podkładu jest oczywiście kolor. Podstawowym błędem okazuje się sprawdzanie, czy dany kolor nam pasuje na dłoni. Często widzę, jak w Rossmanie panie porównują kolor podkładu ze swoją dłonią. Ja rozumiem, że dłoń ma podobny kolor, co nasza twarz, ale to jest zupełnie inny odcień. Na ręce kolor nam może przypaść do gustu, ale na twarzy może być z tym j...